Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

LECĘ DO NOWEJ BAZY

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tadeusz kadow



Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 104
Skąd: wrocław

PostWysłany: 29 Cze 2010 16:57 pm    Temat postu: LECĘ DO NOWEJ BAZY Odpowiedz z cytatem

Kolejne dni po wykonanym oblocie sprzętu zawsze, kiedy tylko odbywają się przegony uczestniczę wraz z grupą oficerów w ich zabezpieczeniu.
Mam pełną świadomość tego,że zespół etatowej obsługi w obecnej chwili według mojej oceny ma bardzo małą umiejętność jego eksploatacji.Może nawet nie o samą umiejętność chodzi oceniam małą odpowiedzialność w wykonywaniu swoich obowiązków.Nie mogę dalej zrozumieć tej zasady - nikt bezpośrednio nie odpowiada za sprzęt
Kiedy jednego razu widzę pracujący zespół prądotwórczy bez nadzoru postanawiam interweniować u szefa wojsk radiotechnicznych bazy.Informuję,że przy takich zasadach eksploatacji tych zespołów w dalszym ciągu - będzie niemożliwe zachowanie zasad objętej gwarancji.
Obiecuje poprawę lecz ja w to nie wierzę!
W czasie całego pobytu, mimo wielkiego szacunku dla tych wszystkich osób z którymi dane mi było się spotykać odnosiłem przeświadczenie - ten skomplikowany sprzęt który sobie zafundowali przerasta ich możliwości w świadomości a może i wcale nie jest w danej chwili tutaj potrzebny.Nie myślałem o tym z pozycji przedstawiciela producenta lecz z pozycji polskiego oficera.
W tym przeświadczeniu przekonany zostałem faktami jakie "odkryłem"w bambusowych zaroślach na obrzeżach lotniska.
Jak ustaliłem,sprowadzony z naszego kraju dwa lata temu system ślepego lądowania ŁUCZ oraz dwie radiostacje KF 824 choć był zdekompletowany nie był w ogóle w użytkowaniu.
I po sprowadzeniu na lotnisko nie był rozwinięty!
Pytany o to nawigator skrzydła z którym zabezpieczałem oblot kiedy mu o tym powiedziałem wykazał zdziwienie.
Wielkie zdziwienie i nic więcej.
A służy tutaj jak mawiał 5 lat!
Obie te radiostacje to radiostacje naprowadzeń!
Stwierdzając te fakty nie miałem jednak odwagi gdziekolwiek interweniować.
Wszystko skończyło się na meldunku jaki złożyłem właściwym polskim przełożonym.
No w kraju leciały by za to głowy!
Po tych odkryciach zaprzątam sobie głowę tylko tym jak tam będzie na nowym miejscu?
Jak zwykle bywa ustalone zostają terminy,następne terminy i tak jest cały czas we wszystkich sprawach.Tutaj naprawdę panują wysokie temperatury i to może jest przyczyną tych wszystkich niewytłumaczalnych zmian terminów.
Wreszcie wieczorem dowiaduję się,że następnego dnia rano leci śmigłowiec do Surabaji i ja mam nim lecieć.
W pośpiechu pakuję cały swój"kram"w Messie by rano skoro świt zameldować się na lotnisku.
I jak to zwykle bywa ze świtu robi się południowa pora kiedy wreszcie śmigłowiec jest gotowy do lotu.
To MI 4 - kiedy zajmuję miejsce stwierdzam,że w środku jest już 4 innych nieznanych lecz białych w kolorze skóry pasażerów.
Zajmujemy z moim lejtnantem miejsca - załoga podaje hełmofony i startujemy.Do przebycia mamy przeszło 1000 km.Będziemy mieli jedno międzylądowanie.Podróż potrwa prawie 6 godzin.
Te 6 godzin staje się czasem sześciogodzinnego pobytu w rzymskiej łaźni.
W kabinie brak klimatyzacji.Na zewnątrz jakieś 40 stopni a we wnętrzu ze 100.Przesadzam ale ten lot przeżyłem dzięki temu międzylądowaniu bo bez niego nawet nie wiem kto by te wspomnienia opisał.
Pośrednim lądowiskiem jest miasto SOLO.Nic mi to nie mówi tylko swojego lejtnanta błagam "MINUM,MINUM"pić i pić.O niczym innym nie chcę myśleć - tylko pić i pić.
Na lotnisku byli na to przygotowani bo zaraz po wylądowaniu przybywa pojazd przywożący dla nas herbatę.Myślałem o jakimś zimnym napoju a tu herbata i to "dengan tea",gorąca herbata.
W pierwszej chwili myślałem - tym napojem nie ugasi się pragnienia a jednak byłem w błędzie - ta gorąca herbata uratowała mi życie.
Wspominam,w każdej najmniejszej handlowej budce w której można było kupić napój zawsze można do niego było dostać lód ale nigdy nie widziałem aby miejscowa ludność piła zimne napoje.
Tutaj w SOLO przekonałem się CI ludzie w swoim doświadczeniu pijąc ciepłe napoje mieli RACJĘ.
Od tej pory zawsze pierwszym moim napojem do zaspokojenia była ciepła herbata.
Na płytę ze śmigłowca wychodzą też moi towarzysze podróży,tak jak i mnie towarzyszy im również przewodnik w stopniu majora.
Budzi mnie ciekawość aby zawrzeć i nimi znajomości ale znam zasady - tutaj nie należy zadawać zbędnych pytań.
Po wylądowaniu na miejscu mój opiekun sam mi to wyjaśni.
To jednak już zapomniałem.
Wieczorem jesteśmy na miejscu.Czekają na nas,mnie i towarzyszy podróży samochody i rozwożą nas na kwatery w różne strony.
Nigdy już później się nie spotkaliśmy!
I dobrze!
Tym razem zakwaterowany zostaję w pensjonacie.
Warunki takie same jak w Messie tylko pokój znacznie większy.Oprócz standardowego hotelowego wyposażenia jest i biurko,radio.Najbardziej jednak jestem zadowolony z łóżka wyposażonego w baldachim z rozpiętą nad nim siatką przeciw komarom.
Luksusem była samodzielna łazienka oraz przed wejściem do pokoju taras na którym stały dwa fotele oraz stolik.Sprzęt ten wykonany był z bambusa.
W pomieszczeniu funkcję klimatyzatora pełnił duży wielkoramienny wentylator.
Do kwatery jeszcze wrócę!Nie tylko tam mieszkać ale szerzej ją opiszę.

W następnym DO PORTU PO SPRZĘT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group