Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR"
Przejdź na stronę główną WWW.RADAR.JGORA.PL
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ODPRAWA TYGODNIOWA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tadeusz kadow



Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 104
Skąd: wrocław

PostWysłany: 13 Sty 2012 13:40 pm    Temat postu: ODPRAWA TYGODNIOWA Odpowiedz z cytatem

W swojej działalności szkoleniowo - wychowawczej musiałem się kierować zarówno obowiązującymi w Wojsku polskim regulaminami jak i na bieżąco przychodzącymi wytycznymi.
Zasadnicze zadania jakie kompania radiotechniczna w ciągu roku miała wykonywać zawarte były w rozkazie szkoleniowym dowódcy pułku radiotechnicznego który na początku każdego roku kalendarzowego kompania otrzymywała.
Był w tym wszystkim pewien paradoks - rok szkoleniowy w kompanii rozpoczynał się w miesiącu październiku i miał on dwa podokresy związane z procedurami związanymi z poborem żołnierzy służby zasadniczej.
Tak też pracowały Ośrodki szkoleniowe szkoląc specjalistów wojskowych dla potrzeb kompanii.
W kwietniu i październiku zwalniani byli również do rezerwy żołnierze kończący służbę wojskową.
Właśnie procedura zwolnienia do rezerwy i wcielenia młodych specjalistów narzucała taki tryb kalendarzowego "cyklu szkoleniowego"w kompanii.
Jednak działalność kompanii na ROK KALENDARZOWY narzucał kompanii - rozkaz i wytyczne do działalności kompanii dowódcy pułku.
Przyznaję jednak,że w wielu przypadkach przy konieczności wykonywania zadań te określone w tych dokumentach zadania po prostu nie pokrywały się w czasie lub co gorsza na ich wykonanie brakowało w tych dokumentach w ogóle czasu.
Tak więc umiejętne "korygowanie" zleconych zadań było dla mnie podstawową sztuką do opanowania.
Przyznaję,szybko ją opanowałem.Wiele razy w meldunkach służbowych składanych do sztabu zwracałem się po prostu z zapytaniem "jakim kosztem czasowym"takie zadania które się nie pokrywają mają być zrealizowane?
W początkowym okresie "nabierania doświadczenia w dowodzeniu kompanią" z takimi meldunkami do sztabu pułku się "wychylałem" ale z czasem znalazłem lepszy sposób -w planach w miejscu gdzie należało odnotować realizację zadania odnotowywałem po prostu - z ... wpisywałem powód zadania nie zrealizowano. Po czasie nikt z kontrolujących nie dochodził "powodu".
Do kompanii napływały też na bieżąco inne wytyczne i polecenia na realizacje zadań nie ujętych we wspomnianych dokumentów.
Przyznaję nie jeden raz tych zadań było więcej niż zadań planowych.
Wytyczne nakazywały angażować się w pracę na rzecz samorządu lokalnego,szkół,organizacji ZHP itp.
Na jednej z odpraw organizowanych przez sztab pułku postanowiłem przedstawić ogrom tych zadań które w kompanii należało realizować,szczególnie tych które się powtarzały lub były podobne.
Przyznaję wystąpienie moje nie wzbudziło aplauzu w śród oficerów sztabu a po kątach dawało się słyszeć "no,no przyjedziemy,zobaczymy"!
Na moje jednak - DLACZEGO? zamiast jednej łącznej odprawy stanu osobowego kompanii należy organizować osobną - miesięczną odprawę kadry, miesięczną żołnierzy służby zasadniczej a następnie tygodniowe odprawy.
Otrzymałem odpowiedź - takie są wytyczne.
Wytyczne,znałem je bo czytałem wszystkie bieżące wpływające dokumenty do kompanii.
Ja jednak wiedziałem swoje,realizując te wszystkie zapisane w dokumentach zadania nie będę miał czasu na realizację zadań dnia codzienne które prze kompanią stoją.
Dalej będzie tak jak jest i nadejdzie dzień kiedy koszarowe budynki zamienią się w stertę gruzu.
Musiałem więc tak "realizować zadania aby dokumenty były bez zastrzeżeń".
Obejmując dowodzenie kompanią powiedziałem przecież TAK DALEJ BYĆ NIE MOŻE OD JUTRA BĘDZIE LEPIEJ.
Nie chciałem iść "na wojnę" ze sztabem pułku ani z podległymi mi żołnierzami a jednocześnie wiedziałem,że wszystkich zadowolić nie będę mógł.
Zdecydowałem więc - najważniejszą formą wychowania i mobilizacji wszystkich żołnierzy do realizacji GŁÓWNYCH zadań zawartych w dokumentach szkoleniowych oraz dodatkowo opracowanych przez ze mnie zadań będzie forum TYGODNIOWEJ ODPRAWY SŁUŻBOWEJ!
Taka odprawa zostanie przeprowadzona raz w tygodniu w poniedziałek o godzinie 16.00.
W poniedziałek,bo to pierwszy dzień tygodnia.W poniedziałek w planach szkoleniowych nie przewidywano szkolenia dla żołnierzy służby zasadniczej.Dzień ten zarezerwowany był dla udziału dyżurnych sił i środków w ćwiczeniach taktyczno - bojowych.
Ćwiczenia takie zwykle rozpoczynały się o godzinie 10,00 więc do tej godziny z żołnierzami służby zasadniczej przeprowadzane były zajęcia polityczne a po nich trzy godziny pracy masowo - sportowej.
Następnie zmiana dyżurnych bojowych służb i po przerwie obiadowej czas na odprawę.
Za poniedziałkiem przemawiało więc wszystko.
W odprawie wezmą udział wszyscy wolni od służby bojowej żołnierze zawodowi i służby zasadniczej.
Rozpoczynam odprawę i jako pierwsi zabierają głos wszyscy przełożeni od szczebla dowódcy drużyny.
Każdy w krótkiej wypowiedzi ma zameldować o zrealizowanych zdaniach z poprzedniego tygodnia lub przyczynach ich nie wykonania.Ma również przedstawić stan dyscypliny w drużynie wyróżniając sumiennych żołnierzy jak również wskazać dyscyplinę naruszających.
Na podsumowanie przedstawiam zadania które kompania ma do wykonania w nadchodzącym tygodniu.Zadania te bardzo dokładnie dzielę na poszczególne plutony.
Pierwsze te odprawy są w treści wypowiedzi poszczególnych dowódców,szczególnie drużyn bardzo płytkie - dyscyplina jaka jest to obywatel kapitan /to do mnie/widzi,nie wykonaliśmy bo,bo i jeszcze raz bo.Jednak i żołnierze zawodowi mają trudności w swoich wypowiedziach.
Sam dobrze rozumiem my wszyscy żołnierze jak siedzimy na tej odprawie znamy się jak przysłowiowe łyse konie.Poprzedniego tygodnia każdego dnia byliśmy bardzo blisko przy sobie.
Przecież na dyżurach siedzieliśmy fotel w fotel.
W palarni paliliśmy wspólnie papierosy,wykonując fizyczne zadania a tych obecnie jest najwięcej ocieraliśmy się o siebie.
Razem czuliśmy się zmęczeni.
Równo ściekał z nas pot.
A jeszcze będąc przełożonym jako żołnierz służby zasadniczej śpimy na jednej sali łóżko przy przy łóżku!
Jak w tych warunkach stawić świadectwo dyscyplinie?
Jednak od pierwszego dnia tych odpraw chcąc nadać im właściwą rangę wychowawczą nie odpuszczałem.
Konkretnie,proszę konkretnie starałem się naprowadzać składającego meldunek.
Trwało to dosyć długo.
Może i ze trzy miesiące.
Jednak wiedziałem tak muszę postępować.Nic nigdy nie osiągnę gdy nie wszyscy podlegli mi żołnierze nie będą wiedzieli co w kompanii mamy do zrobienia.Wiedziałem,że wiedzą wiele o dyżurach i pracy bojowej lecz wiedziałem,że nie wiele wiedzą o tym kto ma dbać o porządek,sprawność urządzeń sanitarnych,pieców kaflowych,porządek na stołówce i zapleczu kuchennym.O tych sprawach codziennego żołnierskiego życia.
Te bardzo częste zmiany kadry i dowódców które dotychczas następowały w kompanii zrobiły ją KOMPANIĘ jako twór bez przynależności.
A to była przecież MOJA - pierwsza, bojowa kompania! Tutaj z por.Kozikiem i pierwszymi moimi podwładnymi jako dowódca stacji przy jej zagospodarowaniu wiele wylałem potu.
O tym pamiętałem bardzo i tutaj jako dowódca kompanii po zaproponowaniu mi przez dowódcę pułku stanowiska przyszedłem z entuzjazmem!
Pamiętałem słowa por.Kozika - NIGDY NIE OBIECAJ TEGO CZEGO DAĆ NIE MOŻESZ i dalej PAMIĘTAJ SAMEMU NIC NIE ZROBISZ!
Więc na każdej tygodniowej odprawie starałem się rzetelnie oceniać wszystkich żołnierzy.Nigdy nic do ocen jakie przedstawiali niżsi przełożeni nie dodawałem ani nie odejmowałem.
Odprawę zawsze prowadziłem dobrze przygotowany.Stawiane zadania oraz środki potrzebne na ich realizacje były uprzednio dokładnie analizowane.Z czasem do tego zaangażowałem i zastępcę i dowódcę "dużej"i szefa kompanii.
Doskonaliłem również formę odprawy.Upoważniłem również do wystąpienia przewodniczącego KMW który przedstawiał zamierzenia organizacji.Po pewnym czasie na zakończenie swoich wystąpień każdy przełożony mógł zgłosić jednego żołnierza który stawał do współzawodnictwa o miano WZOROWY ŻOŁNIERZ TYGODNIA.
Prawo takie dawałem również przewodniczącemu KMW.
Lista zgłoszonych w ten sposób żołnierzy wywieszana zostawała na kompanijnej tablicy ogłoszeń i na następnej tygodniowej odprawie z tej listy w tajnym głosowaniu każdy żołnierz uczestniczący w odprawie głosował na jedno nazwisko.
Ten kto otrzymał najwięcej głosów w nagrodę honorowany był 5 dniami urlopu i poza Planem Urlopów udawał się na urlop.
Żołnierzowi który był uprzednio dyscyplinarnie karany darowałem wymierzoną karę.
Przyznaję,że w pewnym okresie dopatrzyłem się pewnej nieprawidłowości w tym współzawodnictwie - bo jeżeli zgłoszonym do współzawodnictwa żołnierzem okazał się żołnierz rezerwy to przy przewadze głosujących żołnierzy służby zasadniczej ON zwyciężał - chociaż za tydzień miniony wzorowym nie był.
Przeciwdziałając takim "praktykom" nakazałem aby w czasie zgłaszania do współzawodnictwa dokładnie motywowano zasługi zgłaszanego a następnego tygodnia potwierdzano o godności do wyróżnienia.
Opracowując nowy regulamin współzawodnictwa zastrzegłem sobie w nim prawo decyzji skreślenia zgłoszonego żołnierza.
Nigdy jednak z niego nie skorzystałem!
Dowódcą kompanii pozostanę jeszcze przez szereg lat ale tą formę TYGODNIOWYCH ODPRAW udoskonalając prowadziłem już zawsze.
Moim zdaniem spełniała wymogi odpraw miesięcznych kadry i żołnierzy służby zasadniczej razem i z osobna oraz odpraw tygodniowych.
A nade wszystko spajała NAS WSZYSTKICH W JEDNĄ ŻOŁNIERSKĄ RODZINĘ !


W następnym NIE WSZYSTKO IDZIE JAK PO MAŚLE
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dyskusje Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników "RADAR" Strona Główna -> Wspomnienia z Jeleniej Góry Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group